Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katowice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katowice. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 listopada 2015

Nowe odkrycie w Katowicach

Dzisiejsze popołudnie spędziłam z rodzinką w Katowicach, a dokładnie w Galerii Katowickiej. Wiem, wiem, mało kreatywnie, ale czasem lepsze to niż nic ;) :P Czasem trzeba się wyrwać, przejechać komunikacją miejską :P i pochodzić wśród ludzi wypatrujących jakiś okazji, promocji, sale`ów. Standardowo po kilku dłuższych chwilach brzuch zaczął wydawać dziwne dźwięki (to podobno kiszki marsza grały :P). Lecz zamiast stołować się w Galerii, przeszliśmy się kawałek do całkiem "świeżego" miejsca, a mianowicie do baru z hamburgerami. Hehe ktoś by powiedział bleeeee fast food, ale czy ja wiem? Jesteś w stanie wybrać sobie bułkę, np. pełnoziarnistą, sos, np. na bazie jogurtu, zamiast tłustej wołowiny... kurczaka i twój hamburger robi się całkiem całkiem :) Miejsce to zwie się Bobby Burger i mieści się na ul. Mickiewicza 22. Bardzo przyjemne, niewielkie, nowocześnie urządzone. Warto wspomnieć o obsłudze :) Pan "za ladą" przyjazny, który po zakończonym stołowaniu się grzecznie zapytał o opinię i zachęcał do spróbowania innych smaków następnym razem :)

Ok, co zamówiliśmy:
Tymek: burger Plain z kurczakiem + frytki (zjadł ze smakiem kurczaka, a frytki są MEEEEGA) - 13 zł
Daniel: burger Blue Cheese (pomidor, rukola, lazur, orzechy włoskie, żurawina) + frytki -22 zł
Ja: burger Grillowane warzywa (grillowana papryka i cukinia, pomidor, rukola, cebula, ser kozi) jako mięso wybrałam kurczaka - 18 zł
+ sok jabłkowy 5 zł

Całe menu dostępne jest na stronie www: https://bobbyburger.pl/menu/


Burgery podane były bardzo pomysłowo :)
Burger Daniela
Tymek i jego pierwszy burger :)

Tymka szaleństwo z muzyką w tle
Bobby burger bar warty polecenia :)


środa, 17 grudnia 2014

Amatorki szukają pysznych miejsc "Pierogarnia na Gliwickiej"

Co najmniej dwa razy w tygodniu bywam w Katowicach na Gliwickiej, gdzie namiętnie szlifuję pewien język obcy, który wciąż jest tylko obcy ;) Od razu przypomina mi się bardzo znany tekst z "Kochaj, albo rzuć" cyt. ot szlifierka sie znalazła...żeby od tego szlifowania pypcia na języku nie dostała. :P UWIELBIAM! :D
No, ale ok, nie o tym miało być ;) otóż na Gliwickiej, prawie jednaj z najdłuższych ulic w Katowicach znajduje się pierogarnia godna polecenia. Pierogi tradycyjne i takie o jakich jeszcze nigdy nie słyszeliście, a wszystkie świeże, ciepłe i NADZIANE :D


Można wybrać 6 sztuk pierogów lub 10, w zależności od apetytu, ale w momencie kiedy zamawia się jeszcze zupę, myślę, że 6 sztuk w zupełności wystarczy :) Propozycje farszów nie sposób zapamiętać i wymienić, jest ich mnóstwo, ale co mi utkwiło w pamięci to pierogi z krewetkami, z kaszanką (krupniokiem), z kaszą gryczaną i boczkiem...
Ostatnio wybrane pierogi były ze szpinakiem i czosnkiem...hmmm właśnie doszło do mnie, że strasznie dużo szpinaku zajadam ;)


Zapłaciłam za pierogi jedyne 9 zł. 
Naprawdę za tak dobre pierogi, nie jest to wcale wygórowana kwota.
Oprócz pierogów, miałam okazję spróbować zupy soczewicowej z pomidorami również w cenie 9 zł.


Dla mnie osobiście, nie tylko jedzenie się liczy, ale też wystrój wnętrza, a tam bardzo przypadł mi do gustu. Jest czysto, prosto (a prostota w końcu w modzie) i tak naturalnie ;)


Wychodząc z Pierogarni na Gliwickiej byłam zagrzana i happy, bo przecież głodny Polak to zły Polak, a ja byłam NAJEDZONA :D
POLECAM, POLECAM i jeszcze raz POLECAM :)

SMACZNEGO!