Jak ważne jest śniadanie, nikomu nie trzeba chyba mówić. Śniadanie to podstawa, żeby móc funkcjonować na maksymalnych obrotach. Inaczej myślimy o "burczącym" brzuchu (przynajmniej ja tak mam :P ). Po drugie głodny Polak to zły Polak - coś w tym jest ;)
Omlet był polany słodkim musem śliwkowym (mus delicje! - polecam nie tylko do omletu!). Jak przyrządzić owe danie? Oto przepis:
Składniki :
- 4 jajka,
- 5-6 łyżek mąki pełnoziarnistej,
- 10 łyżek mleka 2%,
- oliwa z oliwek,
- 200 g śliwek mrożonych,
- 2 łyżeczki miodu,
- sól morska,
- cynamon.
Śliwki rozmroziłam i wrzuciłam do rondelka. Na małym ogniu podgrzewałam, po czym dodałam cynamon i miód. Od czasu do czasu mieszałam. W momencie kiedy śliwki były już bardzo miękkie, wręcz powstał z całości sos, zdjęłam z ognia i zblendowałam na mus.
Jaja roztrzepałam w misce ze szczyptą soli. Dodałam mąkę i mleko, po czym wszystko wymieszałam do jednolitej konsystencji.
Patelnie wysmarowałam oliwą z oliwek, rozgrzałam na ogniu i wylałam na nią moją "miksturę" z jaj :) Omlet pięknie się ściął, udało mi się go nawet przełożyć na drugą stronę, tak aby obie były lekko zarumienione. Po zdjęciu z ognia omlet ułożyłam na talerzu i polałam musem śliwkowym :)
SMACZNEGO!!!
To żadna sztuka kulinarna zrobić omlet, więc gorąco polecam i namawiam wszystkich do spróbowania tego przepisu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz